Tu i Teraz ☼ Sierpień 2018

tu-i-teraz-%e2%98%bc-sierpien-2018

Witaj we wrześniu, w miesiącu, który jest szalenie dla mnie ważny, ponieważ znajdę w nim wiele odpowiedzi związanych z moją przyszłością. Wszystko rozstrzygnie się niebawem.

12 września rozpocznie się sprzedaż DecoKursu nad którym pracowałam przez ostanie miesiące. Wcześniej, bo 10 września startujemy z 3 dniowym darmowym wyzwaniem – zapisz się TUTAJ.

Tu i Teraz ☼ Sierpień 2018

 

Czuję się szczęśliwa, dumna, zadowolona i podekscytowana, ponieważ zakończyłam tworzenie kursu. Wszystko jest gotowe i czeka, aż ktoś to zobaczy. Z drugiej strony jestem przerażona waszej opinii, ale to normalne – strach przed czymś co nieznane.

Chcę aby wszystko nad czym aktualnie pracuję wypaliło. Mocno się staram, dlatego mam nadzieję na docenienie.


Pracuję nad zmianą stosunku do ruchu fizycznego. Generalnie nienawidzę wszystkiego, co związane ze sportem. Postanowiłam jednak to zmienić. Zaczęłam chodzić na około godzinne spacery. A to wszystko przez mój kręgosłup, który bolał mnie przez 2 tygodnie… Nie byłam wstanie nic zrobić, po prostu leżałam jak kłoda w łóżku. To wtedy zrozumiałam, że jeśli ma się lenia i nie ma ochoty czegoś robić, po prostu nie zostaje to wykonane z naszej woli. Natomiast jeśli bardzo chcesz coś wykonać, a nie możesz ze względu na czynniki, na które nie mamy wpływu, to dopiero ból… Tym sposobem dochodzimy do wniosku ruch jest dobry dla zdrowia, a to najcenniejsze, co mamy więc dbajmy o nie 🙂 

Jestem wdzięczna za… Zazwyczaj piszę o kimś z mojego otoczenia, za pomoc, którą mi zaoferowano. Tym razem jestem wdzięczna za to, kim jestem. Cieszę się, że jestem wytrwała, że nie poddaje się tak łatwo, że wierzę w przyszłość, ciesząc się dniem codziennym. Dobra nie będę sobą… ! Jestem wdzięczna, że mam takie wspaniałe czytelniczki 🙂 W trakcie pracy nad kursem miałam kilka niemiłych niespodzianek (jeszcze o nich opowiem). Wszystko się zeszło w czasie, co spowodowało, iż nie miałam ochoty na udzielanie się online, wypuszczania swojego produktu, stwierdziłam, że jestem do kitu.. Ale chyba działam na Was jakoś telepatycznie, bo za każdym razem, gdy mam momenty zwątpienia jakaś kochana duszyczka pisze mi coś tak miłego, że od razu czuję się potrzebna! Czuję, że mam misję 🙂 Dziękuję 🙂

 

Uczę się jak żyć i nie zwariować. A tak serio, to uczę się jak reagować na złe komentarze. Zastanawiam się, czym kieruje się druga osoba. Wprawdzie znajduje takich ludzi zazwyczaj na innych grupach, ale dalej mnie to ciekawi. Skąd ta swoboda w wyrażaniu opinii?! Tak, ja wiem, to internet, po prostu z natury jest tutaj wszystko łatwiejsze. Ale czemu nie można przez moment się zatrzymać i zadumać, a co jeśli komentując w niegrzeczny sposób przyczynimy się do zepsucia dnia drugiemu człowiekowi ? Otwórzmy się na inne osoby, przestańmy przez chwilę myśleć o sobie!

Oglądam, a raczej przypatruję się zmieniającej przyrodzie. Powoli wszystko przeistacza i przygotowuje się do zimy. Drzewa stają się cieplejsze. Herbata smakuje bardziej. Swetry znajdują zastosowanie. 

Słucham wklejam TUTAJ link do listy na poprawę humoru 🙂 

 

 

Czytam lekką i humorystyczną, polską powieść – “Houston, mamy problem” – Katarzyna Grochola. Książka jest o Jeremiaszu 32 letnim facecie z mieszkaniem na kredyt, nadopiekuńczą matką i życiowych zakrętach.

Czekam na urlop w Polsce. Na polskie jedzenie i przytulaski z bliskimi 🙂 Język polski na każdym kroku oraz spotkania ze znajomymi. Zapomniałabym! Czekam, aż w końcu poznam nowego pieska rodziców i osobiście złożę życzenia urodzinowe dla mojej siostry, która niedawno skończyła 18 lat 🙂 

Share:

Daria Pieczonka